Mauricio Lorca

2018-02-15

Mauricio Lorca Początkowo nic nie wskazywało na to, że będzie winiarzem. Rodzina zaprogramowała dla niego zupełnie inną przyszłość. Rosły, mierzący niemal dwa metry wzrostu i wysportowany młodzieniec miał zostać lekarzem. Nawet został już zapisany na medycynę. Tyle że zanim zdołał opuścić mury technikum, wizytę przyszłym abiturientom złożyli studenci wydziału enologicznego celem zachęcenia młodzieży do podjęcia studiów na ich kierunku.

I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie? Po tych rozmowach diabli wzięli medyczne plany rodziców Mauricia, gdyż on sam wybrał już drogę zawodową – nie zważając na nikogo i na nic postanowił, że zostanie enologiem. Po latach otwarcie przyznaje, że choć momentami bywało ciężko, nigdy tej decyzji nie żałował. Czasami najwyraźniej warto odrzucić czynione nawet w najlepszej wierze rady i realizować swoją wizję przyszłości.

Uparty Mauricio musiał ostro zabrać się do pracy, by zebrać zawodowe doświadczenia, które potem zaprocentowałyby w pracy enologa. Nie miał zaplecza w postaci rodzinnej winiarni ani czynnych zawodowo krewnych gotowych podtrzymywać na duchu w razie trudności. Liczyć musiał tylko i wyłącznie na siebie.

Szybko zaczął praktykować i to u najlepszych – najpierw w Grupo Catena, potem u Luigi Bosca, gdzie w bardzo krótkim czasie i wieku zaledwie 24 lat awansował na stanowisko głównego enologa. Po latach nieustająco podkreśla, że tu nauczył się właściwie wszystkiego: począwszy od pracy w winnicach i winiarni, a na zarządzaniu bodegą i eksporcie skończywszy. Kolejna posada, tym razem w Finca La Celia, nauczyła go jeszcze innej, jakże cennej umiejętności – robienia dobrego wina umiarkowanym kosztem. Już wówczas Mauricio miał ściśle określony cel – zdecydowanie chciał tworzyć wina na swój rachunek.

Los jeszcze raz wykazał się łaskawością, stawiając na jego drodze Enrique Fostera. To w jego winiarni stworzył swe pierwsze wina pod marką Lorca. Z biegiem czasu zostali wspólnikami, a w 2008 roku otworzyli nową winiarnię, gdzie powstają autorskie wina Mauricia. Stąd w szeroki świat startują rozmaite „liryki”, „inspiracje” i „fantazje”. Dla ich twórcy najważniejsze jest, że wszystkie odnajdują się w nim bez problemu.

(źródło: D. Romanowska, Pomysł na życie, „Czas Wina” nr 81)

Pokaż więcej wpisów z Luty 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel