Zamknij

Tytuł oferty z możliwością zmiany koloru czcionki

Klubowy zestaw kieliszki + dekanter

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

108,50 Cena detaliczna
108,50 Cena promocyjna
Dodaj do koszyka
*Oferta ważna do 26.09.2019

Odkryj w sobie irlandzkiego ducha w Dzień Świętego Patryka!

2021-03-17

17 marca, bez względu na stopień zaawansowania zmian pogodowych zmierzających ku wiośnie na naszej półkuli, cały świat staje się dość zdecydowanie zielony. Dzieje się tak za sprawą Dnia Świętego Patryka, będącego co prawda oficjalnym świętem i dniem wolnym od pracy tylko w kilku miejscach, ale z wielkim rozmachem obchodzony jest na całym świecie.

Pewnie dlatego, że w najodleglejszych jego zakątkach nie brakuje mieszkańców o irlandzkim rodowodzie. A oni do swego narodowego święta podchodzą bardzo poważnie. Dlatego 17 marca, czyli w dniu uznawanym za dzień śmierci świętego Patryka – najbardziej znanego patrona Irlandii, który sprowadził na wyspę chrześcijaństwo – zieleń wylewa się na ulice miast jaki świat długi i szeroki: rzeki, wodospady, czasami nawet góry, zabudowania miejskie, włosy, ubrania, a często i jedzenie stają się zielone.

W 1798 roku, podczas Rewolucji Irlandzkiej, koniczyna i kolor zielony stały się symbolami narodowymi Irlandii i są nimi do dziś. Chociaż w Polsce jeszcze nie farbuje się z okazji Dnia Świętego Patryka Wisły na zielono, zawsze można go uczcić podtrzymując na przykład tradycję picia whiskey, której obowiązkowa szklanka wychylana tego dnia zwana jest „dzbanem Patryka”. Za zwyczajem tym stoi legenda, wedle której święty Patryk nastraszył karczmarkę nie dolewającą pełnej miarki trunku, że z tego powodu jej karczmę nawiedzą potwory. Ich wizja do tego stopnia wystraszyła kobietę, że od tego czasu zawsze skrupulatnie odmierzała właściwą ilość napitku.

Na pewno warto wznieść taką solidną szklanicę 17 marca i wypić czcząc pamięć świętego Patryka, szczególnie, że w ofercie Domu Wina znaleźć można znakomitą whiskey irlandzką Molly Malone idealnie oddającą prawdziwie irlandzkiego ducha. Jej nazwa nawiązuje do legendarnej postaci irlandzkiego folkloru – pięknej straganiarki Molly Malone zachęcającej do zakupu krabów i małży z pchanego przez siebie drewnianego wózka. Pieśń o niej, zwana Cockles&Mussels, będąca nieoficjalnym hymnem Dublina, często rozbrzmiewa w tamtejszych pubach, szczególnie podczas meczów reprezentacji Irlandii w rugby.

Molly Malone doczekała się nawet pomnika, który w 1987 roku, z okazji obchodów pierwszego tysiąclecia istnienia miasta, pojawił się na jednym z najbardziej popularnych deptaków. Za ideą stworzenia whiskey stanowiącej wizerunek Irlandii jako kraju stoi Richard Lombard-Chibnall pochodzący z rodziny od niemal 300 lat zajmującej się dystrybucją alkoholi.

O tym, jak bardzo trafiony był to projekt może świadczyć fakt, że chociaż whiskey Molly Malone pojawiła się na rynku niewiele ponad rok temu, znana jest już smakoszom w kilkunastu krajach. Ta lekka i subtelnie słodka w smaku whiskey została zestawiona z najlepszych, starannie wybranych irlandzkich słodowych i zbożowych whiskeys powstałych w wiodących destylarniach Irlandii. Następnie całość poddano dojrzewaniu w beczkach z amerykańskiego dębu, w których wcześniej dojrzewał bourbon. Zastosowanie takich, a nie nowych beczek wzmacnia bogaty, a jednocześnie subtelny aromat trunku, nie zaburzając jednocześnie jego lekkiego, wysublimowanego stylu. Jako że zarówno sama postać Molly Malone, jak i nosząca jej imię whiskey stanowią kwintesencję irlandzkości jako takiej, wyrób ten nie jest przypisany do żadnej konkretnej destylarni. Trudno chyba o bardziej odpowiedni trunek do uczczenia Dnia Świętego Patryka; przepysznie słodka i lekka Molly Malone nadaje się do tego celu wybornie!

 

Poznaj Whiskey Molly Malone

 

Kalendarium sprawdź kalendarz wydarzeń
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel