Jakie wino do hamburgera?
Międzynarodowy dzień hamburgera to moment dobry jak każdy inny aby napisać coś o tym daniu, a także zastanowić się co nalać do kieliszka, gdy zdecydujmy się na podanie amerykańskiego klasyka na dzisiejszą kolację. Bo o tym, że cola, nawet dietetyczna, nie jest najlepszym dodatkiem do hamburgerów, przekonywać zapewne nie muszę.
Hamburger, a dokładniej pisząc stek po hambursku, nie jest rdzenną amerykańską potrawą. Przybyła ona do Stanów Zjednoczonych wraz z wielką emigracją końca dziewiętnastego wieku. Swoją nazwę zawdzięcza największemu niemieckiemu portowi, z którego tydzień w tydzień wypływały okręty z Europejczykami szukającymi lepszego losu w Nowym Świecie. Hamburger (czyli usmażone mięso w bułce), było prostą, pożywną i ciepłą przekąską niewymagającą talerza ani sztućców. Chyba nikogo nie dziwi, że łatwość obsługi bez użycia noża i widelca była wystarczającym powodem, żeby Ameryka pokochała kotleta w bułce.
W poszukiwaniu najlepszego burgera
Wiadomo, że w hamburgerze najważniejsze jest mięso. Niemal zawsze jest to drobno siekana wołowina z najlepszych części, często z samej polędwicy, grillowana z dwóch stron najlepiej na żywym ogniu. Poza solą i pieprzem nie dodaje się żadnych przypraw i dodatków. Dobry hamburger powinien mieć około 300 gramów mięsa i musi być na tyle gruby, aby pozostać w środku lekko krwisty i różowy, podczas gdy na zewnątrz pokryje go lekka przypieczka.
Równie ważne jak mięso są dodatki, w tym obowiązkowa bułka. Czasem sprowadzana z najlepszej piekarni z drugiego końca miasta, albo wręcz wypiekana na miejscu, w restauracji według ściśle określonej receptury. Od czasów dziewiętnastowiecznych emigrantów podejście do hamburgerów coraz bardziej się zmienia i coraz częściej jadamy je w eleganckich restauracja przy użyciu talerza i sztućców, więc bułka zamiast pomagać, utrudnia jedzenie, ale i tak jest podawana. Wiadomo, bez buły nie ma hamburgera. Kolejnym ważnym elementem są frytki lub pieczone ziemniaki. Na koniec szeroki wybór warzyw, sosów i serów, dzięki którym ostatecznie zadecydujemy, jakie wino podać do naszego steka po hambursku.
Wino do hamburgera lub hamburger do wina
Można jednak nieco pobawić się konwencją i tak przygotować dodatki i samo mięso, aby pasowały do konkretnego wina. W takim przypadku bardziej dobieramy hamburgera do wina niż na odwrót.
Burger à la Chateaubriand z sosem berneńskim |
To bardzo duża wariacja i dalece posunięta synergia dwóch zupełnie przeciwnych sobie kuchni. Wyraźny, mocno kwasowy sos podawany we Francji do polędwicy najwyższej klasy kieruje nas w stronę wielkich win z Bordeaux. Gdy jako dodatek zamiast klasycznych frytek podamy smażone na gęsim tłuszczu cząstki ziemniaków, to wybór jest tylko jeden – kilkuletnie médoc z jakiegoś ulubionego château. |
Hamburger z cheddarem i karmelizowaną w winie cebulą |
Można sięgnąć po jakieś beczkowe klasyki ze starego kontynentu. Powinna pasować dojrzewająca przez minimum dwa lata w piwnicach crianza z Ribera del Duero Cruz de Alba lub toskańskie sangiovese, które w beczkach spędziło minimum jeden rok. Warto też zwrócić uwagę na klasyczny rodański kupaż grenache-syrah-mourvèdre. We francuskiej wersji możemy wybrać coś z południowej części Doliny Rodanu, na przykład Grand Veneur Côtes du Rhône, zza oceanu mogą to być wina z Afryki Południowej jak Babylon’s Peak SMG. |
Hamburger z serem z niebieską pleśnią |
Dość popularny w Stanach. Jest słony, więc na zasadzie kontrastu dobre będzie wino o „słodkich” aromatach i bardzo dojrzałych taninach. Kalifornijski cabernet albo – to już zupełne wariactwo – jakieś ekstraktywne wino z Apulii. Nero di troia lub najbardziej klasyczny wybór czyli primitivo. W sumie to logiczne – przecież wina z tej odmiany występują w Stanach jako zinfandel i są chyba najczęściej pijane do hamburgerów. |
Burger wegański z orientalnymi przyprawami |
Do wegańskich dań, które mają nawiązywać w swoim smaku do mięsnych potraw, najczęściej sięgam po nowoświatowego pinot noira. Proszę, niech nikt nie myśli, że według mnie to także takie udawane wino – gdzież bym śmiał narażać się Michałowi Bardelowi. Myślę jednak, że stosunkowo bogaty bukiet przy niższej ekstraktywności i zawartości tanin bardzo dobrze pasował będzie do mocno przyprawionej fasoli, soi czy soczewicy. |
Burger z Alaski z łososiem |
Bułka z mocno przypieczonym na ruszcie filetem z łososia z dodatkiem warzyw i pikantnego sosu skłania bardziej do sięgnięcia po bogatego w owocowe aromaty, delikatnie tanicznego pinot noira z Nowej Zelandii. Konserwatyści mogą wybrać do ryby białe wino, lecz do tłustego łososia musi to być wino dość zdecydowane, na przykład beczkowe chardonnay z Izraela – Yarden Chardonnay. |
Burger po krakowsku czyli maczanka |
Ulubione danie przedwojennych fiakrów ma bardzo podobną genezę do amerykańskiego hamburgera. Miała to być prosta, pożywna, ciepła przekąska, którą można zjeść na szybko, na ulicy. W tym przypadku do przekrojonej na pół bułki wkłada się kawał duszonej w sosie z cebulą karkówki wieprzowej. Do tej wersji proponuję czerwone wina o wyższej kwasowości. Na przykład z odmiany blaufränkisch z Austrii jak Klosterneuburg blaufränkisch lub Moraw – Frankovka modra |
|
|
||
![]() |
Wojciech Giebuta
Autor książki Kuchnia i wino - o sztuce łączenia win z potrawami. Przewodnik winiarski „Podróży z winem”, sommelier, redaktor magazynu „Czas Wina” z tytułem International Higher Certificate in Wines and Spirits WSET |



